Główna  /  Rowery  /  obozy

Bieszczady Mniej Znane

Polska / podkarpackie / Bieszczady

Bieszczady Mniej Znane

Profil: obozy rowerowe, rowery

termin / Na zapytanie
zakwaterowanie

Cena: na zapytanie

Masz pytania do oferty?

Zapytaj o ofertę

Zadzwoń

  • tel. 570 440 276
  • Pon - Pt: 11.00 - 19.00

Opis:

Kręte szutrowe bieszczadzkie drogi to idealne miejsca na spokojne bieszczadzkie rowerowanie. Jeśli więc jesteś zmęczony tłumem na połoninach, a bieszczadzkie szczyty nie mają już przed Tobą tajemnic, zapraszamy w ustronne doliny, gdzie zagląda się rzadziej, a gdzie kryje się jeszcze smak bieszczadzkiej dzikości. I gdzie jest równie ciekawie co wyżej.   

 

Wycieczka jest przeznaczona dla osób początkujących w dłuższych wyjazdach rowerowych po górach. Trasa jest dość prosta, poruszać się będziemy w większości po drogach szutrowych, sporadycznie asfaltowych. Pamiętajcie jednak, że to Bieszczady i płasko nie będzie. Czasem trzeba będzie się nieco zmęczyć, by podjechać pod górkę, ale jak braknie tchu, zawsze można z rowerem kawałek się przespacerować. Zjazdy wynagrodzą wszelkie trudy!  

 

Śpimy w miejscach zorganizowanych, jeździmy na lekko, więc nie trzeba wozić ze sobą sprzętu biwakowego. Na trasie wystarczy plecak lub mała sakwa (najwygodniej) z niezbędnym ekwipunkiem na cały dzień (prowiant, zapas wody, odzież przeciwdeszczowa). Bagaże zostawiamy w busie, zostaną przewiezione na miejsce kolejnego noclegu.

 

Zaczynamy i kończymy w Komańczy. Tu dojechać możecie z nami transportem zorganizowanym (za dodatkową opłatą) albo na własną rękę (najlepiej samochodem). 

 

Dla kogo:

To wyjazd dla pasjonatów wędrówki rowerowej w niezwykle przyjemnych okolicznościach przyrody. Dla spragnionych kontaktu z naturą i lubiących bywać poza głównymi szlakami. Dla amatorów Bieszczadów i rowerów.  

 

Jaki rower:  

Na tym wyjeździe najlepiej sprawdzi się rower górski, trekkingowy lub gravel. Będziemy poruszać się przede wszystkim drogami szutrowymi, sporadycznie pojawią się ścieżki, ale będzie też i trochę nawierzchni asfaltowej. 

 

Program: 

 

Dzień 1 | przyjazd i spotkanie organizacyjne  

Spotykamy się w miejscu noclegu w Komańczy o 18:00. Omówimy trasę i sposób poruszania się rowerami w grupie, a potem integracja przy opowieściach (pod)różnych. Śpimy tutaj: Pensjonat pod kominkiem, Komańcza (www.podkominkiem.com/room.html).

 

Dzień 2 | Z Komańczy do Stężnicy | ok. 47 km, ok. 1200 m w górę, 1200 m w dół 

Po śniadaniu ruszamy na trasę. Z Komańczy jedziemy do Prełuk. I już na początku trasy czekają nas przygody - kilkukrotne przekraczanie w bród rzeki Osławy. W Mikowie  zaczniemy podjazd na przełęcz nad Rabem. Później wspaniały zjazd, z którego uciekniemy w boczną dolinę, by dostać się do Huczwic z urokliwym Jeziorkiem Bobrowym. Potem dojazd do Kalnicy, skąd przez Roztoki dotrzemy do Stężnicy na nocleg (https://bieszczadzkie-wrota-lasu-steznica-baligrod.booked.com.pl/).

 

Uwaga! Jeśli będzie taka potrzeba, istnieje możliwość skrócenia trasy tego dnia. Wydłużenia też ;)  

 

Zaczynamy tak: https://en.mapy.cz/s/comovuheba  

 

Dzień 3 | Ze Stężnicy do Zatwarnicy | ok. 44 km, ok. 1440 m w górę, 1360 m w dół

Ze Stężnicy ruszamy na wschód. Stamtąd urokliwymi bezdrożami przez Radziejową zajedziemy do Tyskowej, skąd czeka nas podjazd (lub podejście, jeśli będzie z za dużo błota) na przełęcz Hyrcza. Potem nieco terenową ścieżką zjedziemy wprost pod cerkiew w Łopience. Później będzie już łatwiej, spokojniej i po asfalcie (ale tylko na krótkim odcinku) - aż do Terki, skąd znów bieszczadzkimi szutrami wjedziemy w dolinę Sanu. Na trasie będziemy mijać nieistniejące wsie, a ruiny cerkwi jednej z nich odwiedzimy (w Krywem). Przy odrobinie szczęścia spotkamy także żubry. Z Krywego przejazd na nocleg do Zatwarnicy (www.zatwarnica.bieszczady.pl/pokoje/standard.html).    

 

Później tędy: https://en.mapy.cz/s/bomuzehego  

 

Dzień 4 | Wokół Otrytu | ok. 40 km, 801 m w górę, 828 m w dół

Kolejnego dnia będziemy jeździć zupełnie na lekko - wyruszamy z Zatwarnicy i do niej wieczorem wrócimy. W ciągu dnia za to będziemy się poruszać po bezdrożach wokół północnych i południowych stoków Otrytu. Część trasy będzie prowadzić po nawierzchni asfaltowej, część - po drogach szutrowych. Otryt to wciąż jedno z najbardziej dzikich pasm w całych polskich Bieszczadach. Wprawdzie pasmo jest całe zarośnięte, a jedyne widoki będą na przepiękny bukowy las, to przejażdżka Wam się spodoba (połoniny już przecież widzieliście!). Po drodze zobaczymy też cerkwie w Chmielu i w Smolniku, a może i ślady niedźwiedzia.    

 

A teraz tak: https://en.mapy.cz/s/luvogagogo   

 

Dzień 5 | ok. 36,5 km 1042 m w górę, 1006 m w dół

Ostatniego dnia z Zatwarnicy znów ruszymy na stoki Otrytu, ale tym razem ruszymy w północno-zachodnią stronę i nad doliną Sanu przejedziemy do doliny Wetliny. Przez Ług i Jaworzec dotrzemy do Kalnicy. Stamtąd wjedziemy na ostatnią górę na tym wyjeździe i przeskoczymy do Dołżycy, skąd już asfaltem dotrzemy do Cisnej. Tam będzie czekał na nas bus, który zawiezie nas i nasze bagaże do Komańczy.  

 

I tędy: https://en.mapy.cz/s/kotagarojo   

W cenie:

opieka przewodnika na trasie

noclegi z wyżywieniem (śniadania, obiadokolacje)

ubezpieczenie

transport rzeczy busem na miejscu (rowerami jeździmi na lekko)

Uwagi:

Na pierwszy dzień możecie zabrać klapki lub buty do pływania - ułatwią przejście przez brody.

 

Transport (uczestników i rowerów) z i do Krakowa - za dodatkową opłatą przy minimalnej ilośći uczestników.

 

A minimum to 11 osób (maksimum 18), ale wtedy jeździmy podzieleni na grupy, by wszystkim było wygodnie.

 

 

Plan:

Galeria:

Bieszczady Mniej Znane/1
Bieszczady Mniej Znane/2
Bieszczady Mniej Znane/3
Bieszczady Mniej Znane/4
Bieszczady Mniej Znane/5
Bieszczady Mniej Znane/6

Terminy

Położenie

Trasa



please wait ...

Rozkład jazdy

Dopłaty i zniżki

Proszę czekać ...